Filip dodaje mi sił na szlaku.

Gdy odebrałem telefon od Pani Katarzyny Janków-Mazurkiewicz, z redakcji gazety Nasz Olsztyniak, zrobiło mi się bardzo miło. Powodem była nie sama kwestia udzielenia wywiadu na temat podroży z dzieckiem, lecz fakt, że znajomi uważają mnie za aktywnego ojca. To właśnie od nich Pani Katarzyna dostała telefon do mnie.

To największa radość podróżować z Filipem i jego Mamą Pauliną.

 

OSTATNIO DODANE GALERIE

Rezerwat Jezioro Kośno z Krokodylem 26.04.2015

Kielarskie na rowerach z Fifiszonem, Misiem i Krokodylem 16.05.2015

Freediving Jezioro Piłakno 22.06.2014

Freediving koło Pirata- Jezioro Krzywe-Olsztyn 01.06.2014

Free&diver- black&white 19.07.2015

Kotlina Kłodzka z Fifiszonem, Misiem i Krokodylami 04-14.07.2015

Hel-Gdynia na rowerach 4-6.06.2015

Karkonosze 2004 / Rajd Wielkanocny

Czytaj dalej

Hel-Gdynia na rowerach 4-6.06.2015

Krokodyl planował ten wyjazd od dawna. O mały włos a nie zabrałby tam żony na podroż poślubną…

Na szczęście wybrał coś bardziej romantycznego a „Nasz Hel” zostawił nam „po męsku”. Były rowerki, bunkry byłych fortyfikacji, namiot na dziko no i niech mu będzie, że browar… bo Radler i inne takie, jakiś promil mają w sobie niby :)

W ten sposób niespiesznie zbadaliśmy dwie kwestie: Jego i moją.

Michał vel Krokodyl chciał zajrzeć do najciekawszych ruin po byłych umocnieniach wojskowych Półwyspu Helskiego. Ja miałem w planach sprawdzić czy odcinek wybrzeża od Władysławowa do Gdyni jest alternatywą dla półwyspu. Michał uszczknął co nieco z planowanych miejscówek. Ja przekonałem się, że z Rodziną na urlop pojechałbym gdzie indziej niż na Mierzeję.

Niespodziewanie trafiliśmy na zawody kitesurfingowe w Rewie. Oba Nikosie miały co robić :)

To był właściwie spędzony długi weekend !

-Kwiat

Kielarskie na rowerach z Fifiszonem, Misiem i Krokodylem 16.05.2015

To był krótki wypad rowerowy z przyczepką. Pomysł podrzucił Krokodyl: pojedzmy nad Jezioro Kielarskie. Choć byłem tam już wiele razy, to jednak z Krokodylem jeszcze nie. A Wy byliście kiedyś na rowerach z Krokodylem nad Kielarskim- hmm, no własnie … :) Długo nie trzeba było przekonywając mojej Paulinki, by zapakować Fifiszona do karocy i zrobić konkretniejszy test terenowy. Choć zdarzały się już drobne wypady po wertepach z Filipem z tyłu, to jednak nic ambitniejszego. Więcej zazwyczaj było chodnika i asfaltów.

Trasa niby przebyta wiele razy a tu niespodzianka- Krokodyl wynalazł coś nowego. Góra i dół, góra i dół i góra i w D Ó Ł (taki co nawet bez przyczepki bym nie zjechał na hamulcu). Było rewelacyjnie- krótko ale treściwie.

Nad jeziorem, Krokodyl dumnie rozpalił grilla a my niczego niespodziewające się pierdoły mieliśmy tylko wodę mineralną. Nie było się o co martwić- bo On zadbał o wszystko -jak to Krokodyl.

Dzięki Michał !

Kadry z kamerki sportowej.

Rezerwat Jezioro Kośno z Krokodylem 26.04.2015

Kośno posiada moim zdaniem jedną z ładniejszych linii brzegowych spośród okolicznych Olsztynowi jezior. Szczególnie północna strona ze swoimi licznymi jarami wcinającymi się w wysoki brzeg przypadł mi do gustu. Byłem ciekaw czy i Krokodylowi się spodoba. Wybrzeże Kośna oglądałem po raz drugi. Wiem, że nie ostatni.

Trzeba zabrać tam rodzinę.